Radek długi czas błąkał się w okolicznej wiosce, raz otrzymywaliśmy informację, że ma właściciela, innym razem, że nie ma. Dla nikogo nie był ważny, nikt się do niego nie przyznał.
Nie znamy historii Radka, ale możemy się tylko domyślać, że jego życie nie było łatwe. Pies był wychudzony, zaniedbany a co najgorsze .... zrezygnowany :( Jakby nie spodziewał się, że jeszcze cokolwiek dobrego może go w życiu czekać.
My nie tracimy nadziei, że jednak ktoś odmieni los Radzia i dojrzy w nim to co my widzimy każdego dnia. Z tego psa bije dobroć, przywiązanie, spokój i wdzięczność!